wtorek, 4 października 2016

LEKARZE - DROGOWSKAZY NA CMENTARZ! JAK TEMU ZARADZIĆ?


Szperając po zakamarkach historii w poszukiwaniu materiałów do książki, dokonałem dziś zdumiewającego odkrycia! Czartoryscy w Puławach mieli na swoim dworze tak znakomitych lekarzy, że ich liczna klientela nie ograniczała się tylko do rodziny książęcej, rezydentów i mieszkańców pałacu. Pacjenci rekrutowali się także z okolicznych arystokratów. Goltzowie, bo o nich mowa – ojciec i syn – musieli być naprawdę wyjątkowej klasy fachowcami. Świadczyła o tym liczba osób, którym ulżyli w cierpieniu lub uratowali od śmierci. Kazimierz Girtler w swoich Opowiadaniach: Pamiętniki z lat 1832-1857, pisze o ich metodach w następujący sposób:
 „Teoria lekarska starszego Goltza polegała na tym, że chcąc w Polsce być zdrowym, nie należy używać aptek i doktorów, ale dwa razy w roku porządnie się upić. Raz w maju zamiast kuracji wodami mineralnymi, a drugi raz w październiku dla uniknięcia katarów (…) i chorób zapalnych”.
Abstrahując od tego, że ów sposób leczenia miał z pewnością licznych zwolenników, którzy w obawie o swoje zdrowie nie ograniczali się do zalecanych dwóch kuracji rocznie, chciałbym przypomnieć, że właśnie rozpoczął się październik i jeśli ktoś nie zastosował tej kuracji w maju, zobowiązany jest w październiku uczynić to dwa razy pod rząd! 

Odwagi, przyjaciele! To się da zrobić! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz