środa, 5 kwietnia 2017

Bliskość i przestrzeń


Pamiętam, jak pewnego dnia, przed podróżą do Gdańska, pokazywałem mojej córce (miała wtedy 5 lat) na mapie odległość miedzy Wrocławiem a Gdańskiem. Dziecku oczywiście brakowało wyobraźni i myślenia w kategoriach abstrakcji, więc odpowiedziało mi:
- Tatuś, to bardzo blisko.
 
Na mapie to było rzeczywiście blisko, ale po dniu spędzonym w samochodzie musiała przyznać, że w rzeczywistości jest trochę dalej niż na papierze.
Teraz, kiedy myślę o tej rozmowie, nasuwa mi się pewna refleksja. Przestrzeń to chyba jedyna pozostałość świata naszego dzieciństwa. Tylko ona przypomina nam, że wcale nie jesteśmy tak blisko, jakby się mogło wydawać przez telefon komórkowy czy komunikator w Internecie. To tylko iluzja stworzona przez cywilizację! Ciągle jesteśmy od siebie oddaleni, choć chcemy wierzyć, że tak nie jest, że blisko nam do siebie – tak blisko, jakbyśmy rozmawiali twarzą w twarz. Ale przestrzeni nie da się przyśpieszyć. Ona jest była i będzie taka sama, jak dawniej i nic tego nie zmieni…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz